Rysownicy szkicują. Pisarze robią konspekty. Naukowcy stawiają hipotezy. Co robią programiści? Zwykle idą na żywioł. Strach przed waterfallem poszedł tak daleko, że przestaliśmy planować cokolwiek. Tymczasem dobrze jest mieć mechanizm, który będzie co kilka minut przypominał nam, gdzie jest nasz cel. Tym właśnie jest test driven development.

czytaj dalej